Do pisemnej części matury 2026 zostało niespełna dwa tygodnie, a wielu maturzystów dopiero teraz dowiaduje się o zmianach, które Centralna Komisja Egzaminacyjna wprowadziła w tegorocznej edycji. Zakres materiału się nie zmienił — nowości dotyczą wyłącznie tego, co wolno zabrać na salę i jak komisja sprawdza zdających przy wejściu. Kilka drobnych modyfikacji regulaminu może w skrajnych przypadkach kosztować unieważnienie arkusza, więc lepiej zapoznać się z nimi wcześniej, niż dopiero przed drzwiami sali egzaminacyjnej 4 maja.
Najgłośniejsza zmiana dotyczy ołówków. Do 2025 roku CKE dopuszczała ołówek do rysunków technicznych i schematów w arkuszu z matematyki, biologii czy chemii. Od edycji 2026 — koniec. Wszystkie rysunki wykonuje się czarnym długopisem, również skale, osie liczbowe i diagramy. Pomyłka? Przekreślenie plus zapis obok, tak jak w przypadku błędów tekstowych. Nie da się już „wymazać". Komisja tłumaczy zmianę ujednoliceniem zasad oceniania — arkusze skanowane są komputerowo, a ołówek często dawał niepełne odczyty.
Druga nowość to aktualizacja listy dopuszczonych kalkulatorów — niektóre starsze modele naukowe zostały wycofane z aprobaty, bo miały funkcje zapisywania tekstu w pamięci. Przed wejściem na salę warto sprawdzić nazwę swojego kalkulatora na stronie cke.gov.pl, bo komisja odbiera model nieznajdujący się na aktualnej liście — a wtedy liczysz w pamięci.
Kontrola ma w 2026 roku być ściślejsza niż w ubiegłych latach. Wchodząc na salę pokazujesz dokument tożsamości — bez niego nie zostaniesz wpuszczony, nawet jeśli cię znają z klasy. Komisja sprawdza też kody kreskowe na twoim arkuszu i nalepia identyfikator. Torby, plecaki, telefony zostawiasz na wyznaczonym stole z tyłu sali — nie w ławce, nie pod nią, nie w kieszeni kurtki powieszonej na krześle.
W kilku województwach pilotażowo wprowadzono dodatkowe skanery bramkowe wykrywające drobne urządzenia elektroniczne typu smartwatch albo ukryte słuchawki. Jeśli bramka zapiszczy, nauczyciel prosi o pokazanie rąk i kieszeni, ale nie rewiduje — to zostaje poza protokołem. Na tym etapie możesz jeszcze wyjść, zostawić sprzęt w sekretariacie i wrócić. Po podpisaniu listy obecności wyjścia już nie ma, a wyjęty w połowie egzaminu telefon to automatyczne unieważnienie arkusza.
Tu częste nieporozumienie. Tablice matematyczne i wybrane wzory (chemia, fizyka) rozdaje komisja — i nie wolno przynieść własnych, nawet identycznych. Jeśli masz swoje ze szkoły, zostaw w domu, bo komisja odbierze. Kalkulator prosty kupujesz sam i musi to być model nieprogramowalny, bez pamięci tekstowej. Kalkulator naukowy jest dopuszczony tylko na maturze z fizyki i chemii, pod warunkiem że liczy logarytmy, trygonometrię i potęgi o dowolnym wykładniku rzeczywistym.
Na matematyce — wyłącznie prosty, mimo że wydawałoby się odwrotnie. Linijka 30 cm, cyrkiel, czarne długopisy (minimum dwa) — wszystko twoje, komisja tego nie dostarcza. Koszt pełnego zestawu przyborów waha się w 2026 od 20 do 40 zł, zależnie od marki. Nie trzeba wydawać więcej niż 50 zł na samo wyposażenie — reszta budżetu idzie na strój i osobiste drobiazgi.
W skali całej Polski to promile, ale zdarzają się co roku. CKE w 2025 roku unieważniła blisko 1 200 arkuszy, głównie z powodu znalezionego telefonu, smartwatcha albo własnych tablic wzorów na ławce. Sankcja jest surowa: zerowe punkty z egzaminu plus wykluczenie z tegorocznej sesji. Poprawkę piszesz dopiero w sierpniu, jeśli zdążysz ze zgłoszeniem. W międzyczasie większość uczelni zamyka rekrutację w lipcu — więc maturzysta zwykle nie dostaje się w tym roku na studia.
Są też mniej spektakularne ostrzeżenia. Za wyjście do toalety bez eskorty, rozmowę z sąsiadem albo wzrok na cudzy arkusz nauczyciel wpisuje uwagę do protokołu. Nie unieważnia arkusza, ale obniża próg oceny w przypadku odwołań. I nie, uwaga „niechcący" też liczy — komisja nie bada intencji, tylko fakty. Lepiej usiedzieć w ciszy pięć godzin i mieć spokojną głowę, niż tłumaczyć się na rozprawie odwoławczej po lipcu.
Kwiecień i maj to co roku okres akcji „powrót do matury" w sieciach handlowych — podobnej do sierpniowej „powrót do szkoły", tylko mniej hucznej. W gazetkach promocyjnych znajdziesz kalkulatory proste, linijki, cyrkle i galowy strój w obniżonych cenach, często dostępnych tylko przez kilka dni. Zamiast biegać po sklepach, warto zrobić listę, porównać promocje online i kupić wszystko w jednej wizycie.
Pełny poradnik dopasowujący produkty praktyczne do konkretnych momentów dnia egzaminu — z rozpiską na strój, długopisy, przekąski i drobiazgi korytarzowe — znajdziesz pod linkiem: ściąga na maturę. Tu, w tym artykule, skupiłem się tylko na warstwie regulaminowej i proceduralnej — czyli tym, co formalnie jest wymagane i co CKE sprawdza na wejściu. Resztę, czyli jak to praktycznie ogarnąć zakupowo i czego nie zapomnieć w plecaku 4 maja rano, zostawiam tamtej stronie.
Od 2026 roku — nie. CKE wycofała ołówek z listy dozwolonych przyborów, nawet „na wszelki wypadek". Jeśli komisja znajdzie go w piórniku przy kontroli, musisz go zostawić poza salą.
Komisja ma prawo go odebrać na czas egzaminu. Sprawdź model na cke.gov.pl minimum tydzień wcześniej. Jeśli twoje urządzenie nie jest na liście, kup prosty model zgodny z wymaganiami — to koszt kilkunastu złotych.
Około 1 200 w skali Polski, głównie z powodu wniesionego na salę telefonu, smartwatcha lub własnych tablic. To promile wszystkich zdających, ale konsekwencje dla pojedynczej osoby są poważne — zerowe punkty i przesunięcie matury na sesję sierpniową.
Tak, baterie nie są zabronione. Muszą być luzem, bez opakowania producenta. Komisja może je obejrzeć na wejściu, ale nie zakazuje.